Wsiadłam ostatnio dwa razy na całkowicie nowego konia :P Pedro.Zimnokriwsty izabelowaty.Widac go na moim fbl ^^
Rano we wtorek było troszkę nieporozumień co do tego czy w ogóle wsiądę, ale później się wszystko wyjaśniło :]
Konik chodził fajnie jak na takiego miśka, chociaż często chciał się zatrzymać. Musiałam mu często dawać baty.
Przy przechodzeniu obok złobu i Targeta (drugi koń ) chamsko zwalniał i ani rusz! Trzeba będzie go tego oduczyć...
Takie zwalnianie skończyło się tym, że mam nogę w opasce uciskowej ...przygniótł mi ją do rurki...spuuchła...
Ale kij...nad tym się popracuje :P
Najlepsze: Przechodziłliśmy koło tego żłobu, zatrzymał się.
No to ja: łyda, łyda.Ten: nic...no to ja: bat, bat.Pedro: baran, baran! xD Hehe xD I potem już poszedł... ^^
Do kłusika fajnie ruszał, od pierwszej łydki.Wolt kilka mi się udało zrobić.Cofać kunisko nie umie niestety....
No i galopik.Ruszał, ale zwalniał koło żłobu -_-''' Nic nie pomogło :/ Cisnęłam ile wlazło, a on i tak zwalniał :/ Ehh...Bęędę musiała skracać i omijać to miejsce jeżeli chcę mieć całe piszczele ._.'' I przez stres zapomniałam zrobić koło w galopie. No i tyle.Ogólnie konik fajny, ale młody (ma cos koło pięciu lat ) i jeszcze mało umie. Jak dobrze pójdzie
to kiedyś jeszcze będziemy razem w terenach galopować xD
Ta jazda była we wtorek
W czwartek natomiast było już o wiele lepiej. Na początku trochę opornie, potem go rozruszałam.W galopie znów chciał się zatrzymać koło żłobu, ale dostał dwa baty i potem juz nie próbował.Przy tym oczywiście strzelił trzy razy z zadu ^^'' A niech sie wkurza xD To dla jego dobra ~_^ . Po tym.. "zajściu" już było wszystko ok.Omijałam z daleka to miejsce i od razu szedł lepiej.Niby jeszcze trochę zwalniał, ale już o wiele mniej niż wcześniej. Zagalopował ze stój i ze stępa i zakłusował ze stój.W sumie troszke opornie, ale za jakiś czas będzie coraz lepiej "] Zrobił już jeden kroczek do tyłu.Nauczymy sie też ustępowania i zwrotów...ale najpierw sama muszę się tego nauczyć ^^'''
W kłusie wolt kilka, zmiany kierunku i zagalopowania.Cięężko go ruszyć :/ Ale nie dziwota, jak toto takie ciężkie
Następnym razen wsiądę na oklep ^_^
No...To w sobotę do Rzeszotar, a potem caały tydzień wolny i oczywiście znowu na Pedra wsiądę :P
Cyaaa ;)