Daawno nie pisałam..na koniach byłam wiele razy.Cały czas na maneżu ^^ Miałam przeważnie Maję, Epikę i Pioruna :P Nie pamiętam już co się stało, a pamiętnik został w internacie xD No w każdym razie było kilka jazd bez strzemion.Anglezowanie to porażka, ale po chwili można sie przyzwyczaić :P
Galop bez strzemion jest moim zdaniem lepszy niż z ;) W ogóle nie wybija i jest mi łatwiej sie trzymać siodła kolanami.Kurcze...jakbym pamiętała co się działo to ta notka mogłaby być dłuższa -_-' Bilalę oczywiście codziennie przytulałam :P
Wczoraj byłam w stajni na Złocieniu.I widziałam Pawia!!! *_* Pierwszy raz od dłuższego czasu :P Ciągle jest tak samo piękny xD Wikta i Lubara też widziałam.Akurat wracali z terenu :D Ehhh...tęsknię za jazdami tutaj ;(
No, ale cóż.Może za jakiś czas znowu będą ^^. Poczekamy, zobaczymy :]
Bilala, Lubar :*
Dewa matta!
PS 10 marca minęła TRZECIA ROCZNICA TEGO BLOGA xD
Niezła jestem :P Dużo sie nauczyłam o koniach przez ten czas ^^ Mam nadzieję, że będzie zdobywała coraz więcej wiedzy;)
Pozdro ^_^