Pora na kolejną "końską" notkę ;) Byłyśmy w Rzeszotarach we trójkę : ja, Kasia i Magda ;)Jazda miała się zacząć od 12:00. Umówiłyśmy się na pętli w Borku Fałęckim. Jednak ja byłam godzinę wcześniej niż one, więc postanowiłam iść do Decathlona, który był po drugiej stronie ulicy i kupić sobie toczek :) Poszłam, ale toczki były po 64 zł.Jednak z pustymi rękami nie mogłam wyjść. Hehe xD Kupiłam sobie palcat za 35 zł. o_O Wróciłam na pętlę i poczekałam chwilkę na dziewczyny.Niedługo przyjechały więc poszłyśmy na autobus do Rzeszotar. Podczas podrózy nic się nie działo, chociaż miałyśmy troche wątów czy to napewno dobry autobus xD Na szczęście dojechałyśmy.Oczywiście pierwsze co było widać to ten sławny jebutny padok xD, a na nim pięęękne konie ^^ No dobra.Weszłyśmy do stajni, przebrałyśmy się, dostałyśmy toczki i poszłyśmy osiodłać konie.Tym razem Okowitę miała Kasia, ja miałam Orawę, a Magda....łożesz kurdę nie pamiętam o__O No, w każdym razie też klacz xD Acha już wiem! Warmia :D
Z kiełznaniem i siodłaniem nie było problemu.
Wyszłyśmy na maneż i zaczęła się jazda.Orawa nie jest taka szybka jak Okowita (i bardzo dobrze -_-' ).Tamta już na początku zaczęła się Kasi wyrywać do kłusa.Warmia była nieposłuszna, a Orawa?? Niah niah xD Śśślicznie chodziła ^^Najpierw stęp.Pan Tomek( bo oczywiście on prowadził jazdę ^^ ) urozmaicił nam stępa i każda musiała przejść pomiędzy takimi belkami położonymi niewysoko nad ziemią.Odstęp między nimi wynosił ok. 50 cm. i nie były niczym przymocowane, więc jak tylko koń je lekko szturchnął to od razu spadały xD Na szczęście konie się nie płoszyły.Ja nie zrzuciłam ani raz xDDD Potem jeszcze kilka kółek stępa i kłus. Ładnie ruszyła na jedno wypchnięcie ^^ Kurde...Magda miała trochę problemów z Warmią, ale dostała palcat i potem już było lepiej :) Hmmm..podczas kłusowania nie działo się nic takiego ciekawego.Zrobiłam jedną woltę i był też kłus w półsiadzie.No i galop.Na początku trochę opornie jej to szło, ale później (gdy byłyśmy za Kasią i Okowitą xD ) już ładnie galopowała.Mięciutko, fajnie :) Ogólnie ta jazda była udana według mnie :) Później były jeszcze skoki, ale tylko ja i Kasia bo Warmia nie może skakać podobno, nie wiem czemu =/ Nawet się udało, chociaż za pierwszym razem Orawa po prostu przeszła nad przeszkodą -_-' Ale kolejny raz już wychodziło :) Pan Tomek zaproponował nam, żebyśmy przyszły na teren.No jak tu odmówić xD Ale powiedziałam, że jak teren to tylko na Lubarze :P Niedługo niektóre konie ze Złocienia będą wykupowane do Rzeszotar xD mmm...tak dawno nie miałam Lubka :( Na koniec w stępie jeszcze zrobiłyśmy śpiącego, młynek i znowu przeszłysmy między belkami.No i koniec.Przebrałyśmy się i migusiem na przystanek bo zaraz miałyśmy autobus.Prawie zapomniałyśmy, że trzeba zapłacić xD Dostałyśmy się na przystanek.Czekamy i czekamy ,a autobusu jak nie było, tak nima ._.'
Musiałysmy czekać godzinę >_<" na następny.W międzyczasie bawiłam się nowym palcatem....i tak zaczęłam nim machać, że się ZŁAMAAAAAŁ o____O Boże, myślałam, że mnie pokręci!!!!Za chwilę jakiś koleś przejeżdżał obok na skuterze.To ja oczywiście musiałam do niego zamachać -_-' Pojechał dalej, ale za chwile wrócił i z nami gadał o__O Twierdził, że zna Kasię xD Odpał jak nie wiem :P W końcu autobus przyjechał.Dotarłyśmy spowrotem na Borek F. ,a tam musiałam szukać paragonu z palcata o_O Dobrze, że pamiętałam gdzie go wyrzuciłam xD Na sczęście się udało.Powiedziałam, że byłam na jeździe i tylko raz go użyłam, a ten sie od razu złamał.Babka stwierdziła: "Musisz mocno konika bić" xD Heh...no i tyle przygód na dzisiaj ^^ Niedługo pójdziemy tam w teren też w trójkę :) Poooozdroooooo ^^*******
