Bry.Mam dla was cudowną wiadomość ^^ Ale zostawię ją na koniec notki.Teraz trzeba by opisać jazdy...problem w tym, że było ich tyle, że prawie ich nie pamiętam xD No, w każdym razie jeździłam raz na Etiudzie, potem na gniadym Piorunie i na Majce(konik polski).W środę natomiast znów miałam Etiudę, ale na oklep ^^ Powiem jedno:nigdy więcej tego nie powtórzę... -_-'''Tamte konie sa zbyt chude, żeby można było jeździc na nich na klepa... :/No ale jednak wzięłam ja na oklep i jeździłam.Był kłusik.P.Kasia kazała mi anglezować, ale jak zobaczyła jak mi to wychodzi to już dała sobie spokój xD Był przejazd przez kawaletki w półsiadzie no i galop.Rozpędzanie konia mi nie za bardzo wyszło ,ale jak juz zaczęła galopować, to zrobiła trzy kółka :D Natomiast dziś byłam na jeździe w ukochanym Przyjacielu Konika ^_^ Na miejscu byłam po 14.niektóre konie szły na szkółkę. Instruktorka pozwoliła sobie wybrać, więc wzięłam oczywiście Dalina xD Jakoś najbardziej go lubie ostatnio :)On akurat szedł na szkółke, więc szyściłam Zodiego, który potem szedł na jazdę, a dziewczyna która go miała musiała prowadzić konia na szkółce.No, super.Wyczyściłam, osiodłałam (już pomijam to, że siodło było zbyt nisko -_-')poczekałam aż szkółka się skończy i wyszłam.Potem trzeba było jeszcze chwilkę postać, żeby instruktorka przydzieliła każdemu konia.Po chwili wsiedliśmy.Na jeździe był Dalin, Lizus, Alaska, Zodi, Juczar, Muscat i Wigor.Najpierw 10 minut stępa.Poszliśmy na spacer w "teren"...Później juz na ujeżdżalni.Najpierw kłus.Kilka wolt, Wigor oczywiście zamiast kłusa galop i barany, Alaska skracała, Dalin skracał.Ale dobra.Jakoś poszło :P Po kilku kółkach kłusa przyszedł czas na galop.Najpierw Lizus i Wigor razem.Poszło ładnie.Potem ja na Dalinie i Alaska.Dalinek ładnie szedł(nawt nie wybijał ^^ ) a Alaska co? No oczywiście barany, wyprzedzanie i gleba jeźdźca... _^_" I to niezła gleba ^^Nie widziałam jak ta dziewczyna spadła, ale skapnęłam się, że coś jest nie teges jak Dalin mi bardzo przyspieszył i nagle wyprzedziła nas Alaska z samym siodłem xD Heh...kocham te konie ^^'' Potem trzeba było chwilkę stać i czekać aż "poszkodowana" wstanie.Musiałam trzymać Dalina i Alaskę jednoczesnie ^^Kiedy wreszcie dziewczynka opuściła maneż cała i zdrowa, ale bez okularów instruktorka wsiadła na naszą rozbrykaną klaczkę i kontynuowaliśmy galop ^^ Ale tylko jedno kółko.Potem rozstępować konie i The Koniec ^___^ Rany, czy w tej stajni na każdej jeździe cos musi się dziać?? o_O Maskara ._.' Potem zapłaciłam, zrobiłam koniom sesję i do domciu.I to by było na tyle :P
A teraz moja cudowna nowina.A brzmi ona tak: Wypisałam się z Technikum Hodowli Koni x"D Nie pytajcie dlaczego.Powodów jest kilka, ale zapewne są one głupie -_-'''Od poniedziałku będę chodzić do LO na rondzie matecznym do klasy o profilu biol-chem.Jeżeli mnie nie przyjmą to...wrócę do Nawojowej :PPP Dobra kończę bo sie rozpisałam.Oyasumiansai^^
